To historia o tym, że można zostać bez faceta, pracy, perspektyw, pieniędzy, za to z dzieckiem. To historia o tym, że potem można nie zrobić kariery, nie realizować pasji, ani nie spotkać mężczyzny swojego życia. To historia o tym, że powyższe nie dadzą ani frustracji, ani zadowolenia życiowego. To historia o tym, że można żyć wbrew schematom, które narzuca samotnej kobiecie kultura popularna. Czyli zwyczajnie.
Blog > Komentarze do wpisu
Pożegnanie z planami

Z dupy wymyśliłam tytuł wpisu :)

Niedawno byłam na kolacji z grupą znajomych. Zanim wszyscy się zeszli, posiedziałam przy startowym dzbaneczku wina z jedną z koleżanek. Opowiedziała mi o wynikach swoich najnowszych badań - wyczerpująca się rezerwa jajnikowa. Jest ode mnie młodsza, ma 36 lat. Podejrzewała to już rok temu, bo miała objawy klimakterium jak jej mama. Bała się ciąży, zabezpieczała się, więc pocieszałyśmy ją, że teraz wreszcie będzie swobodna jazda bez obaw :) Jednak co innego nie mieć dziecka, bo się tego chce, niż nie mieć, bo już nie ma możliwości biologicznych. Przekorniak jej się włączył :)

Inny aspekt sprawy - nigdy nie wiadomo jak pewne wpadki okazują się błogosławionym wydarzeniem. Koleżanka jest mocno pro-choice i nie ma skrupułów przed korzystaniem z dostępu do nielegalnej aborcji. Kilka lat temu zaszła przypadkowo w ciążę i zdecydowała się urodzić z nadzieją, że wnuk (okazało się wnuki) zatrzymają przy życiu jej umierającą na raka matkę. Matka ucieszyła się z wnuków, ale raka to nie przekonało. Szybko zmarła. Koleżanka jest matką dość miotającą się, ale stara się.

Teraz okazuje się, że to była jej ostatnia szansa na dzieci. W dodatku parkę - chłopiec i dziewczynka. Gdyby urodziła jedno, to też by ciągle nie mogła się zdecydować na drugie. Opowiadała kiedyś, że zawsze chciała mieć rodzinę - taką bliską, tradycyjną, jak z czytanki. Związki z facetami jej nie wychodzą. Przynajmniej dzieci są.

piątek, 22 lutego 2013, bezcielesna
Tagi: życie

Polecane wpisy

  • Letnio o intymności

    Po raz pierwszy nie było mnie na zakończeniu roku szkolnego dziecka. Spytałam się Wiertki, czy chciałaby by był z nią tata i bardzo się ucieszyła. Ja mam jeden

  • Przesilenie letnie

    Będzie krótko :) Dwa razy do roku jest mi ciężej. Odnoszę wrażenie, jakby klocki tetris spadały mi na głowę i ramiona. I to coraz szybciej. Tylko, że w okresie

  • Szary poniedziałek

    Najpierw poniedziałek był szary od doświadczeń. Potem zasnuł je szary pył upały. Aż przyszły szare deszczowe chmury. Jeden kolor, a tyle odcieni. Każdy daje inn

  • Peeling kawowy..

    Cześć, cześć .. ! Dziś przychodzę do Was z peelingiem kawowym. Tak,tak..dobrze widzicie :) Stosuję go od jakiś trzech miesięcy,niestety nieregularnie,więc efek

  • Dzień bez samochodu

    Nie ma to jak wyprzedzanie rzeczywistości. Ogólnoświatowy dzień bez samochodu jest obchodzony we wrześniu. Moje nastawienie proekologiczne postanowiło przyspies