To historia o tym, że można zostać bez faceta, pracy, perspektyw, pieniędzy, za to z dzieckiem. To historia o tym, że potem można nie zrobić kariery, nie realizować pasji, ani nie spotkać mężczyzny swojego życia. To historia o tym, że powyższe nie dadzą ani frustracji, ani zadowolenia życiowego. To historia o tym, że można żyć wbrew schematom, które narzuca samotnej kobiecie kultura popularna. Czyli zwyczajnie.
Blog > Komentarze do wpisu
Nowy członek rodziny

W naszej rodzinie pojawił się nowy członek. Tym razem na prawdę :)

Zastanawiałam się, zastanawiałam i jak to zwykle bywa życie samo rozwiązało dylemat. Na profilu FB starszej siostry Małej pojawiło się zdjęcie z pytaniem. Napisałam, że się zastanowię, ale co tu się zastanawiać. Nowy pojawił się na świecie 26 czerwca i czas był najwyższy by znalazł nowy dom. Przez pierwszy dzień Wiertka mówiła, że to Młoda urodziła jej Edka :) Bo Nowy tak dostał na imię. Miał być George vel Georgie, bo tak się teraz nazywa Royal Baby, ale Wiertka nie była w stanie tego wymówić. Za to Edka sama wymyśliła - tzn. Ede, bo ma fazę na dziwne, bajkowe nazwy. Też po królewsku.

Czas wyjaśnić, że Edek to świnka morska efekt romansu dwóch sztuk, które posiada rodzeństwo przyrodnie mojej córki. Jest u nas półtora tygodnia. Przez pierwsze dwa dni nie wychylał głowy z domku. Teraz wędruje po klatce, ale nadal zmyka jak nas widzi. Na mój widok jest już odrobinę śmielszy. Wiertka żali się, że jej nie lubi. Tłumaczę, że powinna mówić do niego, siadać obok klatki, bo jest nieśmiały. Zobaczymy. Stereotypowo sądzi się, że świnka morska to takie coś co żre marchewki, wydala bobki i niewiele z niej korzyści. Miałam jedną przez siedem lat, więc wiem, że to może być społeczne, przywiązane stworzenie, które uwielbia głaskanie i pogaduchy. Czekam, aż Edek wejdzie w tą fazę. Wiertka ma mniej cierpliwości. Powinnam była zapewne sprawić jej bardziej kontaktowe i destrukcyjne zwierze.

Ale sama już widzę, że jestem leniwym dorosłym. Świnka morska niewiele pracy wymaga. Mijam ją, czasami coś zagadam i tyle. Żadnych spacerów, ogarniania zniszczeń. Czyszczenie klatki co 2-3 dni to żaden problem. Robimy to we dwie z Wiertką - ja zbieram do śmieci brudy, wycieram klatkę, ona wysypuje trociny, dosypuje jedzenia, moja działka to sianko i wsadzenie Edka. Mam nadzieję, że ten rytuał i obowiązki wejdą mojemu dziecku w krew.

Muszę jeszcze znaleźć Edkowi lepsze miejsce. Jego klatka stoi na razie w przedpokoju, na poziomie naszych stóp. Jednak w czasie ostatnich upałów, to było najmniej nasłonecznione i naprażone miejsce w mieszkaniu. Nie chciałam, po powrocie z pracy znaleźć zwłok.

piątek, 16 sierpnia 2013, bezcielesna

Polecane wpisy

Komentarze
2013/08/17 08:19:22
Super! Zwierzątko w domu to obowiązek, ale i przyjemność ;) mówi Ci to stara kociara :)
-
2013/08/17 14:51:22
Prawie jak kot :-)
-
2013/08/19 11:39:05
Fajnie ! Też jako dziecko miałam świnkę morską- są urocze i bardzo mądre :)
Jakie ma umaszczenie? :) No i rozetka czy zwykła, gładka? :)
-
2013/08/19 21:41:40
Trudne pytania. Jest raczej trzykolorowa i chyba gładka. Taka zwyczajna :)
-
2014/11/22 15:15:43
świnki to doskonałe zwierzaki