To historia o tym, że można zostać bez faceta, pracy, perspektyw, pieniędzy, za to z dzieckiem. To historia o tym, że potem można nie zrobić kariery, nie realizować pasji, ani nie spotkać mężczyzny swojego życia. To historia o tym, że powyższe nie dadzą ani frustracji, ani zadowolenia życiowego. To historia o tym, że można żyć wbrew schematom, które narzuca samotnej kobiecie kultura popularna. Czyli zwyczajnie.
Blog > Komentarze do wpisu
Dlaczego takie pytanie

Wyjaśnię, dlaczego w poprzednim wpisie zadałam takie głupie pytanie. Bo weekend był ciekawy, ale nie rewolucyjny.

Zaczęłam ostatnio zaglądać na swojego bloga i widziałam, że ostatniego wpisu nikt nie komentuje. Kolejnego - nikt. Następnego - nikt. I jeszcze następnego nikt. Zera. Poczułam się, jak restauracja, do której wchodzisz i widzisz puste stoliki na sali. Wiesz, że tu dobrze nie zjesz. Albo jak osoba, która ma przed sobą kilkanaście osób, opowiada im coś i gdy kończy widzi ich puste oczy, bez emocji, które po sekundzie się odwracają. 

I nie chodzi tu o lawinę komentarzy. Czasem jeden, dwa wystarczy. Niby widzę statystyki, przecież ktoś czyta. I zdania nie może wydusić, albo nie wraca. Bo zapewne nie ma po co. Nie ukrywam, jakbym chciała pisać tylko dla siebie, to bym to robiła na kartce. Jak robiłam od dwudziestu lat.

Zdaję też sobie sprawę, że komentowanie wymaga założenie konta. Nikt, specjalnie w tym celu nie będzie tego robił.

W kapryśny, dziecinny sposób chciałam zwrócić na siebie uwagę :/ Zobaczyć, czy ktoś naprawdę mnie czyta.

poniedziałek, 12 czerwca 2017, bezcielesna
Tagi: smutek życie

Polecane wpisy

  • Chorowanie

    W połowie zeszłego tygodnia z nóg zwaliła mnie jakaś infekcja wirusowa i popsuła mi statystykę zdrowia w tym roku. Na swoje usprawiedliwienie mam to, że ta sama

  • Raport

    Będzie na razie bardzo skrótowo. Przedurodzinowe porządki. Stop. Większy bałagan. Stop. Infekcja wirusowa. Stop. W pracy pogrom wirusowy. Stop. Czasu brak. Ciąg

  • Listopadowe śnienie

    Ciekawe doświadczenie, jak śniona historia może wpływać emocjonalnie na dzień. W niedzielę miałam w planach wyjść gdzieś z dzieckiem. Jednak obudziłam się i wyc

  • Sens i brak sensu

    16.05.2018 Tęsknie Psychika mi siada Umieram w środku Nienawidzę siebie I swojego życia Chcę wyjechać Daleko stąd Chcę się uwolnić od przyziemnego życia, od pra

  • Pustka

    Smutek i ból duszy. 28.09.2017   Zrobiłeś już tyle rzeczy w życiu. Niektóre były bezwartościowe, inne cudowne. Pootwierały Ci nowe ścieżki życia.   A

Komentarze
2017/06/12 18:58:55
Ja zaczęłam czytać niedawno, ale zainteresowałam się na tyle, że podczytuję archiwum. Pisz, pisz. Pozdrawiam!
-
2017/06/12 20:03:30
Czasem najzwyczajniej nie wiadomo co napisać. Do głowy przychodzą banały a Ty literatka przecież jesteś. :)))
Czytam systematycznie.
-
2017/06/12 20:11:05
Ja skomentowałam tu u Ciebie kilka razy dosłownie, choć bloga czytam od 4,5 roku, odkąd urodził się mój syn, a trafiłam tu do Ciebie za jakąś notką o małym dziecku. Przeczytałam archiwum i czytam regularnie, każdy wpis i uwielbiam Twój styl,Twoją szczerość. Piszesz w fantastyczny sposób i życzę Ci, żebyś kiedyś coś wydała, coś więcej niz tomik wierszy, a kupię :). Ale - nie obraź się, mało wchodzisz w interakcje z czytelnikami właśnie. Rzadko odpisujesz na komentarze, ze dwa razy o coś zapytałam, bez odzewu. Wnioskowałam więc, że publiki nie potrzebujesz i trochę też się czułam tak, zaglądając tu, niczym przez dziurkę od klucza :). I to nie jest złe, niektórzy nie chcą przecież komentarzy :). Ja osobiście lubię, jak takowe się pojawiają i sama lubię komentować, ale nie na siłę. U Ciebie mogłabym znacznie częściej, ale się powstrzymuję.

Opowiadaj jak zakończył się weekend!

P.S. Konto na bloxie mam założone ze starego bloga, ale od ponad roku piszę nowego na blogspocie, jeśli masz ochotę zajrzeć, to zapraszam :) domowabajka.blogspot.com/
-
2017/06/12 20:23:03
Ja zagladam, ze mna nie rezonuje tu smutek Twoich wpisow. Tzn nie smutek, brak emocji i energii.
-
2017/06/12 22:03:26
Podejrzewałam, że ktoś może nie wiedzieć jak skomentować, bo co można napisać - "o fajnie", "o ciekawie". Blog jest o banałach :) Ale to też miłe.
To, że nie wchodzę w dialog z komentującymi zauważyłam dopiero niedawno, przeglądając inne blogi. I też w tej chwili pomyślałam, że przecież to transakcja wymienna - mnie miło, że ktoś komentuje, komentującemu miło, że to zauważam.
Co do energii i emocjonalności - takie było zamierzenie. By za bardzo się emocjonalnie nie obnażyć. I by pisać bardziej pozytywnie. To może dziwne, ale wersja papierowa bywała tak emocjonalna, że pisząc ciągle siedziałam w tym klimacie i nakręcałam się. Ten chłód bloga jest też po to, by nie dramatyzować w życiu.
Dziękuję za odzew :)
-
2017/06/13 00:22:50
ja czytam, wiesz o tym i dalej chcę czytać. Ostatnio czytałam Twojego bloga na smartfonie, wybacz, ale komentowanie z użyciem smartfona wydaje mi się zbyt trudne :-)
-
2017/06/13 06:08:13
Dodalam komentarz ale sie nie pokazal wiec probuje raz jeszcze. Czytam, skomentowalam jakies posty ale nie odpowiadasz na komentarze co zniecheca.
-
2017/06/13 07:33:06
:)))
-
2017/06/13 07:44:33
Ważne uwagi, Będę nabierać blogowej ogłady :)
-
2017/06/13 08:43:26
Zaglądam niemalże codziennie i czytam z zainteresowaniem. Z komentowaniem gorzej, bo ciężko z telefonu, a i w pracy też niekoniecznie jest jak :)
-
2017/06/13 13:40:34
Ja też czytam każdy nowy wpis. Nie komentuję, bo nie wiem, czy interesują Cię komentarze starszej kobiety. Bardzo lubię Twoją Wiertkę - pracowałam w szkole ponad 30 lat i wiele takich "wiertek" spotkałam, niekiedy z wielkimi deficytami, z fobiami szkolnymi. A dziś to fajne, ustawione w życiu młode kobietki, które wiedzą czego chcą i zawsze patrzą wyżej i dalej:) Pozdrawiam Was obydwie serdecznie.
-
2017/06/13 20:45:49
Interesują mnie komentarze wszystkich :)
Bardzo mnie zaskoczyło, że czyta mnie tyle osób, których nie znam i dla których jestem anonimowa. Dotąd myślałam, że są tu tylko znajomi.
Wpis kolejny będzie jutro, bo wieczór był poza domem.
-
2017/06/14 08:44:08
:) do poczytania:)
-
2017/06/14 09:38:02
Ja tez bardzo chetnie czytam, ale podobnie jak Ewa juz nie komentuje, bo nigdy nie bylo reakcji;)
-
2017/06/14 14:11:21
Czytam cię od paru lat, bardzo lubię twoje obserwacje, może dlatego, że mamy podobne wykształcenie (socjologia) i jesteśmy w podobnym wieku. Czasem czytam jak o swoim alternatywnym życiu - co bym robiła, gdybym została w Pl i mieszkała w Warszawie;)
-
2017/06/14 14:56:49
(Spoko, mojego bloga nie komentuje w ogóle nikt, ale po prostu biorę pod uwagę to, że jest badziewny :>)
-
2017/06/14 16:23:52
Czytam, chociaż rzadko komentuję.
Muszę powiedzieć, że to jeden z moich ulubionych blogów!
-
2017/06/14 18:56:26
Odzew mnie wzruszył i teraz mi głupio :)
-
2017/06/14 20:44:24
No widzisz, a wystarczyło zacząć komunikację z czytelnikami, tak jak to zrobiłaś prostym pytaniem
-
2017/06/15 11:05:59
Ja Cie mam nawet podlinkowana w ulubionych na swoim blogu ;)