To historia o tym, że można zostać bez faceta, pracy, perspektyw, pieniędzy, za to z dzieckiem. To historia o tym, że potem można nie zrobić kariery, nie realizować pasji, ani nie spotkać mężczyzny swojego życia. To historia o tym, że powyższe nie dadzą ani frustracji, ani zadowolenia życiowego. To historia o tym, że można żyć wbrew schematom, które narzuca samotnej kobiecie kultura popularna. Czyli zwyczajnie.
Blog > Komentarze do wpisu
Z frontu zadań domowych

Będzie kilka historii z odrabiania przez moje dziecko prac domowych. W tym roku, na szczęście, pamięta co jest zadane i zabiera się do tego. Może jeszcze i nie ma co chwalić J

 

W tamtym tygodniu miała ćwiczenie polegające na uporządkowaniu i przepisaniu wyrazów w kolejności alfabetycznej. Takie przypomnienie alfabetu. Ja rzuciłam się szukać wydrukowanej i zalaminowanej kartki z literkami alfabetu (sama ją zrobiłam), z jakiej korzystałyśmy wcześniej. By dziecko nie musiało już w sieci szukać. Podejrzewałam, że bez tej pomocy zadania nie zrobi. Chodzę po pokoju, komentuję głośno, jak szukam, gdzie szukam, że zaraz będzie mogła ruszyć z pracą. Po kilku minutach podchodzę do niej i widzę, że ma już połowę ćwiczenia zrobioną. Razem z opisem był wypisany alfabet J

- Dlaczego nic mi nie powiedziałaś? Ja tu szukałam po pokoju. – zwracam jej uwagę z lekkim wyrzutem.

- Bo to było takie śmieszne. – odrzekło dziecko.

Taaaaak ;)

 

poniedziałek, 11 września 2017, bezcielesna
Tagi: córka

Polecane wpisy

  • Gdy odchodzi św. Mikołaj

    W piątek, gdy wracałyśmy z Mikołajkowej zabawy, Wiertka podzieliła się ze mną spostrzeżeniem: - Czy może być tak, że prezenty pod choinkę przynoszą rodzice, zam

  • Urodzinowy weekend

    Mam za sobą urodzinowy weekend Wiertki. W niedzielę odbyło się przyjęcie dla jej koleżanek. Tort upiekła jedna z moich koleżanek, ze sporym rabatem - był nie do

  • Dziecięco lekarsko

    Wędrówka matki z dzieckiem po specjalistach jeszcze się nie zakończyła. Wczoraj miałam dzień wolnego, nie by wypoczywać, by pojechać z Wiertką na wizyty lekarsk

  • Walka z wiatrakami.

    Już mi jest mega wstyd. Za nieporadność, za to, że nie umiem wychowywać dzieci, za to, że nie umiem znaleźć rozwiązania i za to, że już mi ręce opadają i zwycza

  • O chorowaniu.

    Dziś mam wolne. Wzięłam dzień urlopu ponieważ Mańka się rozchorowała, a zwolnienia nie chciałam brać. "Spotkał katar Katarzynę, Katarzyna pod pierzynę" i dalej

Komentarze
2017/09/11 16:37:07
No, satyryk z niej rośnie. Uważaj, kiedyś Cię opisze albo zagra na scenie ;-)