To historia o tym, że można zostać bez faceta, pracy, perspektyw, pieniędzy, za to z dzieckiem. To historia o tym, że potem można nie zrobić kariery, nie realizować pasji, ani nie spotkać mężczyzny swojego życia. To historia o tym, że powyższe nie dadzą ani frustracji, ani zadowolenia życiowego. To historia o tym, że można żyć wbrew schematom, które narzuca samotnej kobiecie kultura popularna. Czyli zwyczajnie.
Blog > Komentarze do wpisu
Dziecięco

W poniedziałek miałam spotkanie podsumowujące w poradni pedagogiczno-psychologicznej. I jednak byłam zawiedziona. Pani psycholog powiedziała tylko, że także uważa za zasadne dalsze diagnozowanie w kierunku zaburzeń rozwoju. Potwierdziła część obserwacji wychowawczyni. I tyle. Mam sobie iść dalej, do kolejnych placówek. Akurat wizytę mamy w następnym, tygodniu.

Tym razem padło na podejrzenie zaburzeń w spektrum autyzmu, bo Wiertka ma trudności w relacjach z rówieśnikami. Na szczęście dzieci ją lubią. Ale moje dziecko nie potrafi dobrze odczytywać sygnałów zwrotnych od innych osób, ich emocji. Zauważałam to, jednak kładłam na karb tego, że jest jedynaczką i w domu przebywa z dorosłym skupionym jakoś na niej. Ma niewiele możliwości ćwiczenia ról społecznych. Dlatego Wiertka jest mocno skupiona na sobie, potrafi gadać do kogoś i nie zauważać, że ta osoba nie jest zainteresowana tematem, albo sama chce coś powiedzieć, obrazić się na innych, bo nie chcą jej słuchać. 

Szczerze pisząc, to znam trochę takich dorosłych, ale nikt nie posądza ich zaburzenia. Są postrzegani jako radośni ekstrawertycy.

Z drugiej strony, ostatnio zadzwoniła do mnie sąsiadka, z której córką Wiertka chodzi do klasy. Dziewczynka zauważyła, że moja córka źle zachowuje się przy wychowawczyni. Gdy są lekcje z innymi nauczycielami, czy zastępstwo, to jest grzeczniejsza. To zapewne jakieś sprzężenie zwrotne.

środa, 09 maja 2018, bezcielesna
Tagi: córka

Polecane wpisy

  • Moja córka o miłości

    To wpis sprzed kilku miesięcy, który się trochę przeleżał. Co chwila wypadał jakiś inny ciekawy temat. Teraz do niego wracam, bo zapewne nic się w tym temacie n

  • Szkolnie polonistycznie

    W jeden z poniedziałków miałam Dzień Otwarty w szkole. Nie było zebrań klasowych, ale można się było spotkać z nauczycielami. Wiedziałam, że zapewne będą kolejk

  • Jak znalazł mnie Mikołaj

    Niedawno, będąc w pracy, miałam dziwny telefon od dziecka - pytała się mnie, jak szybko może zgnić czekolada, czy widać po niej, że jest zepsuta. Nie chciała po

  • Indywidualnie.

    Od początku tygodnia Młoda ma zajęcia na indywidualnej ścieżce nauczania. Polega to na tym, że w ciągu tygodnia ma przeplatane lekcje z „okienkami”,

  • Łyżwy.

    Odchodząc na chwilę od problemów egzystencjalno – psychologicznych opowiem o przygodzie, jaka przydarzyła się mojemu młodszemu dziecku w ostatnią niedziel

Komentarze
2018/05/09 22:24:03
A może neurolog dziecięcy by się przydał
A próbowałeś eye q?
www.forumautyzmu.pl/forum/wolne-dyskusje/nootropil-eye-q
-
2018/05/10 12:12:55
Do neurologa też się wybierzemy.
Daję jej kwasy Omega, ale często zapominam, niestety.
-
2018/05/10 13:50:24
W terapii liczy sie dawka, stala pora i regularnosc.
-
2018/05/10 16:15:31
po30stce, masz rację.
-
Gość: mama Antosi, *.access.ecotel.net
2018/06/12 21:47:48
Droga Mamo Wiertki, raz kozie smierc (-;, odezwe sie! Bo chce, bys wiedziala, ze bardzo lubie Twoje "okienko na swiat". Nie mieszkam od parunastu lat w Polsce i lubie patrzec na wycinek polskiego zycia m.in. Twoimi oczami. Ja tez wychowuje Dziecko poza wiara w Boga (choc mi latwiej, bo spoleczenstwo tu mniej jednolite i nie bedzie np. presji komunijnej). No i moja Antosia oraz Twoja Wiertka sa chyba "od jednej malpy" (-; Moja ma 6,5 roku, diagnoze Aspergera, jest bardzo silna osobowoscia, niesamowita obserwatorka i komentatorka swiata, regularnie wulkanem wielkich emocji, no i ... jakby z innej planety w porownaniu do innych dzieci. I tez sie zastanawiam: czy to Aspi czy to taka niesamowicie silna indywidualnosc. A moze i to i to, bo niby tyle wiem, ale co ja tam wiem...? (-: Nam diagnoza daje dostep do bezplatnej terapii, grupki integracyjnej w przedszkolu, od wrzesnia opieki specjalisty w szkole, asystenta. Brzmi rajsko, ale w rzeczywistosci nie jest to wszystko zawsze skrojone na potrzeby mojego Dziecka i tez jest nawet z tymi dobrami dosc duzo niepokoju (np. w grupce przedszkolnej ta moja mala erudytka jest z dziecmi slabo mowiacymi, wiec to jeszcze bardziej utrudnia jej zawieranie znajomosci z rowiesnikami; drze, kim bedzie asystent szkolny - bo to moga tez byc ludzie bez wyksztalcenia pedagogicznego). Ale lepiej, ze ta diagnoza jednak jest - nie trzeba az tak duzo tlumaczyc, jak funkcjonuje to moje Dziecko, wychowawcy maja jako-takie pojecie o zespole Aspergera, wiec tych podstaw juz nie trzeba tlumaczyc, mozna sie skupic na specjalnosciach mego konkretnego Dziecka. Moje np. tez jak i Twoje latwo sie adaptuje, az tu nagle nadchodzi moment, ze przez jakis "pompon" nastepuje wielki kryzys emocji.
Trzymam kciuki za Wasze trudy lazenia po przychodniach w sprawie diagnozy!!!
-
2018/06/14 21:10:00
Dziękuję za wpis :)
Twoja Antosia przynajmniej wcześniej ma stwierdzone różne swoje cechy i jest szansa, że łagodniej wejdzie w świat szkolny.