To historia o tym, że można zostać bez faceta, pracy, perspektyw, pieniędzy, za to z dzieckiem. To historia o tym, że potem można nie zrobić kariery, nie realizować pasji, ani nie spotkać mężczyzny swojego życia. To historia o tym, że powyższe nie dadzą ani frustracji, ani zadowolenia życiowego. To historia o tym, że można żyć wbrew schematom, które narzuca samotnej kobiecie kultura popularna. Czyli zwyczajnie.
Blog > Komentarze do wpisu
Letnio o intymności

Po raz pierwszy nie było mnie na zakończeniu roku szkolnego dziecka. Spytałam się Wiertki, czy chciałaby by był z nią tata i bardzo się ucieszyła. Ja mam jeden dzień urlopu w zanadrzu. A może trochę szkoda, bo dostałam dyplom "dyrekcji, wychowawczyni i Rady Rodziców" dla rodzica zaangażowanego w życie klasy. Coś w tym stylu. Zrobiło mi się niesamowicie miło, że ktoś zauważył i docenił, że starałam się jakoś pokazać jako dobry rodzic.

Chciałam nawet zdjęcie tego dyplomu wrzucić do sieci, by się pochwalić. Pomyślałam jednak, że niektórzy rodzice też dostali, a tak się nie chwalą. Wynikła też sprawa z Wiertką, która nie chciała bym to zrobiła. Zawahałam się, nawet wrzuciłam dwa razy i dwa razy po chwili skasowałam. Nie ma po co. A moje dziecko robi się wyczulone na pewne rzeczy.

Gdy dwa tygodnie temu zmarł Edek i napisałam to FB, moja córka była oburzona. Popłakała się i chciała bym to usunęła. Jak mogłam zrobić coś takiego. Dla niej sieć jest po to by się chwalić, zbierać pochwały, głosy uznania. A nie powinno się chwalić śmiercią zwierzątka. Mogę sobie myśleć, co chcę, ale chyba moje dziecko ma jeszcze jakieś granice intymności i dzielenia się ze światem.

A te dyplom pochwalny też jest na swój sposób z nią powiązany. Muszę zacząć uważać, na to jak pokazuję pewne rzeczy. To też przykład dla niej.

Ta deszczowa pogoda, końcówka cyklu sprawiają, że przez ostatnie dwa dni snuję się jak w śpiączce.

niedziela, 24 czerwca 2018, bezcielesna

Polecane wpisy

Komentarze
2018/06/24 19:08:06
Ostatnie zdania to o mnie. Do tego dostałam kataru. Cała zime nie chorowakam, a teraz, w czerwcu, czuje się jak zombi.
Co do Wiertki- masz racje. Mój syn trochę młodszy, ale już teraz zastanawiam się nieraz, czy cos opisać na blogu lub fanpage, żeby później się to na nim nie odbiło. Pozdrawiam/ Domowa Bajka
-
2018/06/25 12:53:35
Im dziecko starsze, będzie trudniej.
-
Gość: mamamady, 185.172.86.*
2018/06/28 17:37:51
A ja właśnie ze względu na dyplom nie poszłam na zakończenie. To co robię robię dla dzieciaków i dlatego, że mogę i pochwały za to mnie krępują. Tym bardziej,że raz byłam świadkiem (przypadkowym) rozmowy jak dwie mamy zastanawiały się za co ja dostałam dyplom.... Niemniej cieszę się się swoim dyplomem :) to miłe, że nauczyciele zauważają nasze starania :)
-
2018/06/28 20:59:56
Mnie został rys prymuski - z czasów podstawówki.
I taka pochwała choć trochę zrównoważy wyskoki szkolne mojego dziecka.