To historia o tym, że można zostać bez faceta, pracy, perspektyw, pieniędzy, za to z dzieckiem. To historia o tym, że potem można nie zrobić kariery, nie realizować pasji, ani nie spotkać mężczyzny swojego życia. To historia o tym, że powyższe nie dadzą ani frustracji, ani zadowolenia życiowego. To historia o tym, że można żyć wbrew schematom, które narzuca samotnej kobiecie kultura popularna. Czyli zwyczajnie.
Blog > Komentarze do wpisu
Wykurzyć Stefana

Na zakończenie tygodnia anegdotka.

Wiertka boi się pająków i ostatnio to się pogłębiło. Efekt był taki, że gdy na wyjeździe zobaczyła w łazience, nad muszlą klozetową pająka, to chciała iść zrobić siku do jakiegoś baru. Pająk był pod sufitem, ale na wysokości toalety. Malutki, ale grubiutki i czarny. Młoda wykorzystała w końcu prysznic, który ja umyłam  i wypłukałam.

Gdy ona wróciła do pokoju, ja wzięłam szczotkę na długim kiju. Nazwałam pająka Stefanem i mówiąc do niego po imieniu trąciłam delikatnie ze dwa razy. Tak powiedziałam kilka zdań dla zapoznania się wstępnego. A Wiertka śmiała się z pokoju. Krzywdy mu nie chciałam robić, bo szkoda mi takich stworzeń. Wierzę, że ludzie i pająki mogą wspólnie egzystować, jeśli tylko jednego i drugiego nie jest za dużo ;)

Następnego ranka Stefana już nie było. A Wiertka opowiadała, że zanudziłam Stefana tak, że aż musiał się wynieść.

piątek, 20 lipca 2018, bezcielesna

Polecane wpisy

  • Głupio zgubić, szczęśliwie znaleźć

    Z cyklu – głupio zgubić, przez przypadek odnaleźć ;) W związku z pojawieniem się w mojej okolicy jednego ze sklepów tej sieci, dałam się namówić dziecku

  • Powrót dziecka

    Bardziej dla raportu napiszę, że wraz z ochłodzeniem i deszczami, wróciło moje dziecko. Choć nie przywiązywałabym się do tego porównania :) Jej ojciec chciał ją

  • Mazury

    Wreszcie mogę podsumować ostatni tydzień. Osiem dni poza domem, z czego dwa praktycznie w podróży i sześć nad jednym z mazurskich jezior. Podczepiłam się pod ko

  • Raport.

    Nie piszę ostatnio ponieważ nie dzieje się dobrze i chcę uniknąć publicznego umartwiania się nad sobą. Po pierwsze: pijany teść, który doprowadza mnie i Szanown

  • Wakacji ciąg dalszy

    W zasadzie można powiedzieć, że już po wakacjach, jeszcze tylko weekend, w poniedziałek maleńki rozruch, a potem to już regularna szkoła. Ciężki będzie ten rok,