To historia o tym, że można zostać bez faceta, pracy, perspektyw, pieniędzy, za to z dzieckiem. To historia o tym, że potem można nie zrobić kariery, nie realizować pasji, ani nie spotkać mężczyzny swojego życia. To historia o tym, że powyższe nie dadzą ani frustracji, ani zadowolenia życiowego. To historia o tym, że można żyć wbrew schematom, które narzuca samotnej kobiecie kultura popularna. Czyli zwyczajnie.
Blog > Komentarze do wpisu
Raport z Centrum Zdrowia Dziecka

Raport z Centrum Zdrowia Dziecka piszę z opóźnieniem, bo Wiertka była tam w zeszłym tygodniu. Dość późno zorientowałam się, że to będzie kontrolne powtórzenie badań z marca, więc dziecko zostanie na noc. Tym razem na całodniowych badaniach był z nią ojciec, ja przyjechałam po pracy na noc i wzięłam dzień urlopu na dzień następny.

Upał, pot, zmęczenie, słabo to widziałam. Szczególnie, że oddziały dziecięce mają zabezpieczone okna przed szerokim otwarciem - zapewne by nikt nie wypadł. Ale też przez to było duszno. Na szczęście, były prysznice i można się było odświeżyć.

Obawiałam się, jak uda się przeprowadzić badanie Wiertki w głębokim śnie, w innej sali. Szczególnie, że już od 20:30 zaczęła popłakiwać, marudzić, jęczeć, że ona chce mieć to badanie za sobą, niech dadzą jej coś na sen. Musiałam wyprowadzić ją z sali, bo inne dzieci zasnęły. Snułam się z nią po korytarzu i próbowałam uspokoić. Potem układałyśmy puzzle w stołówce. Jako duże dziecko, była gdzieś na końcu kolejki badanych dzieci i przyszli po nią dopiero koło północy. Zasnęła na kozetce, gdy dostała środek na sen. Ja też prawie przysypiałam na krzesełku obok. Po badaniu było zabawnie, bo Wiertka nie chciała zejść z łóżka, była tak zaspana. Wyrwała mi się i wróciła na kozetkę. Ściągnęłam ją znowu i ponownie się wyrwała i prawie nie uderzyła w okno. W końcu musiałam przez dwa, trzy metry unieść ją i przenieść.

Obawiałam się też, jak będziemy spać, bo w sali obok był chłopak - na oko jakieś 1,60 cm, wyglądał niemal na dorosłego. Rano dowiedziałam się, że ma 14 lat. Chłopak bez przerwy chodził i coś energicznie, głośno mówił. Dyskutował sam ze sobą, może z kimś wyobrażonym. Z sali, po korytarzu, z jednego jego krańca na drugi. I słychać go było wszędzie. Ale ludzie obok mu nie przeszkadzali. Trochę bałam się, że będzie tak też robił w nocy. Na szczęście, punkt 21:00, pościelił łóżko, położył się i zasnął. Pomyślałam tylko, że życie jego rodzica musi być trudne.

Rano wypisali nas wcześnie. Badania wykazały, że Wiertka ma zdrowe uszy, słuch fizjologicznie prawidłowy. Jej niedosłuchy wynikają okresowo z problemów zdrowotnych i teraz czeka nas wędrówka do laryngologa. Z jednej strony dobrze, bo nie obawy, że to trwałe, wymaga aparatu słuchowego, czy jakiś operacji. Z drugiej strony, wędrówka się nie skończyła.

Dobrze, że miałam dzień wolnego po powrocie padłam. Kilka godzin snu na twardej leżance, to żaden sen.

piątek, 03 sierpnia 2018, bezcielesna
Tagi: lekarz córka

Polecane wpisy

  • Telefoniczno-smsowa nić

    Z wyjątkiem zeszłego roku, w poprzednich latach nie zauważyłam, by moje dziecko przebywając dłużej u ojca, bardzo za mną tęskniło. Może dlatego, że nie miała wł

  • Matko-córkowy wieczór w restauracji

    Niedawno, któregoś ciepłego, przytulnego wieczoru, wracałyśmy z Wiertką z placu zabaw. A że jeszcze nie chciało nam się wracać do domu, impulsywnie wpadłyśmy na

  • Dziecko, a ortodonta

    Będzie wpis z całej serii pod hasłem „Z dzieckiem u lekarza”. Ten sponsoruje ortodonta. A tak naprawdę, to pieczę finansową trzyma Narodowy Fundusz

  • MARATON LEKARSKI

    Jak co rok o tej porze rozpoczynam maraton wizyt lekarskich. Na wyniki oczywiście muszę jeszcze poczekać, a część badań jeszcze wykonać. Ginekolog zaliczony, cy

  • Zabieg

    Wczoraj spędziliśmy bardzo miły dzień. Tomek zajął się dziećmi, a ja mogłam się zająć swoimi sprawami. Niestety plan wyjścia na spacer spalił na panewce, bo jak

Komentarze
2018/08/04 10:35:49
On ma 14 lat dopiero, a ja mam tak z synem od 38 lat :) Też kładzie się o 21.00, wstaje punktualnie o 5.00 rano. Gadanie do siebie to tylko jedno z jego licznych natręctw. Tak, to jest bardzo uciążliwe dla mnie, dla bliskich, dla sąsiadów. Pozdrawiam Was serdecznie z rozpalonego do czerwoności Tarnowa
-
2018/08/04 11:39:33
Przy okazji, po ostatnim zaćmieniu Księżyca teraz pora na Perseidy. "Najwyższa intensywność roju Perseidów przypada na noc z niedzieli 12 sierpnia na poniedziałek 13 sierpnia między godz. 22:00 a 10:00. Wówczas odbędzie się prawdziwy deszcz meteorów. Fani astronomii będą mogli zauważyć aż 110 zdarzeń na 1h obserwacji (czyli 110 spadających gwiazd na 1 godzinę).
Udanych obserwacji :)
-
2018/08/04 20:24:59
atojaxxl, takie dziecko rzeczywiście wymaga ogromu cierpliwości. Nie wiedziałam, że borykasz się z takim macierzyństwem.
A na Perseidy czekam :)