To historia o tym, że można zostać bez faceta, pracy, perspektyw, pieniędzy, za to z dzieckiem. To historia o tym, że potem można nie zrobić kariery, nie realizować pasji, ani nie spotkać mężczyzny swojego życia. To historia o tym, że powyższe nie dadzą ani frustracji, ani zadowolenia życiowego. To historia o tym, że można żyć wbrew schematom, które narzuca samotnej kobiecie kultura popularna. Czyli zwyczajnie.

Wpisy z tagiem: Historie

piątek, 30 grudnia 2016
Życie pisze sceny

Nie będzie depresyjnie, ani o podsumowaniu 2016 :) Będzie melancholijnie nieco.

Wczoraj zajrzeli do nas goście. Koleżanka opowiedziała mi historię przedświąteczną związaną z jej babcią. Otóż, w tamtym tygodniu, na trzy dni przed Wigilią, jej ojciec pojechał odwiedzić swoją 90 letnią matkę. Matka mieszka z drugim synem i synową. Okazało się, że ci gdzieś wyjechali na chwilę. Starsza pani miała trudności z otworzeniem zamka, coś się zacięło. Zaczęła się denerwować, powtarzać ze smutkiem, że przyjechał syn, a ona nie może go wpuścić. Syn próbował wołać do niej przez drzwi, że nic się nie stało, poczeka w samochodzie. Potem z samochodu próbował zadzwonić do matki. Nie odbierała. Przyjechał brat. Weszli do domu. Starszy syn od razu poszedł do pokoju matki. Leżała sobie na łóżku. Kule odłożone, równo obok łóżka, miała ręce na piersiach. Nie żyła. Położyła się i zmarła.

Gdybym natknęła się na taką scenę w powieści uznałabym za literacką, uzasadnioną dramaturgicznie, ale literacką - już nie tyle ta nagła śmierć, ale to położenie się do łóżka, odłożenie kul i dopiero odejście. A życie też pisze swoje sceny.

 

18:45, bezcielesna
Link Komentarze (2) »
Tagi