To historia o tym, że można zostać bez faceta, pracy, perspektyw, pieniędzy, za to z dzieckiem. To historia o tym, że potem można nie zrobić kariery, nie realizować pasji, ani nie spotkać mężczyzny swojego życia. To historia o tym, że powyższe nie dadzą ani frustracji, ani zadowolenia życiowego. To historia o tym, że można żyć wbrew schematom, które narzuca samotnej kobiecie kultura popularna. Czyli zwyczajnie.

Wpisy z tagiem: kryzys

piątek, 29 maja 2015
Kryzys

Dzisiejszy wpis miał być o czymś innym, ale będzie o kryzysie.

Kryzys dotyczy sprzętu. Mój komputer jest składakiem i "sfrankejsztanowano" go sześć lat temu. Jak na dzisiejsze czasy, to ledwie zipie niczym profesor Bartoszewski do niedawna. Od jakiegoś czasu działa coraz wolniej. Pamięci nie można mu rozszerzyć, odwirusowanie nie pomaga. Gdy korzystam z internetu mogę mieć otworzone tylko 2-3 karty i nie daj losowi, żeby to było FB czy gazetowe forum, bo te zawieszają profesora. Co kwadrans muszę go restartować. Nie jest to etyczne, ale dotąd często korzystałam z sieci w pracy. Nawet z klawiaturą jest coś nie tak, bo piszę na niej jak na maszynie, wolniej, z trudem, z błędami. Pisanie tekstów to męka. Gdy szukałam pracy, przeglądałam ogłoszenia i wysyłałam CV, to trwało pół dnia. Stacja dysków też nie działa. Nie mogę przejrzeć własnych zdjęć, czy filmów na płytach.

Jestem zmęczona po pracy, padam, ale chciałabym zrobić większy wpis, wkleić zdjęcia, ale dziś zalogowanie na bloxa zajęło mi 25 minut :( Nie jestem kominkiem. Nie zarabiam tym na chleb. Na lans także. Jak oleję temat na jakiś czas, to nikt nie zauważy.

Dziś coś we mnie trzasnęło i doszłam do wniosku, że są jakieś granice oszczędzania, bycia gospodarną. A za tymi granicami jest po prostu skąpstwo i wyolbrzymiony strach przed utratą środków do życia. Czas kupić jakiś laptop. Choćby na raty 0%. Stać mnie na średnią cenową wersję nowego zęba, to i na nowy sprzęt. Byle tylko nic co jest używane. Muszę poprosić kogoś o pomoc w wyborze. To musi być coś, co się nie psuje zbyt szybko.

Przypominają mi się "Dzikie historie". Gdy usłyszycie o kobiecie, która ze stekiem wyzwisk wywaliła przez balkon komputer, to mogę być ja :)

Tagi: kryzys
20:02, bezcielesna
Link Dodaj komentarz »
Tagi