To historia o tym, że można zostać bez faceta, pracy, perspektyw, pieniędzy, za to z dzieckiem. To historia o tym, że potem można nie zrobić kariery, nie realizować pasji, ani nie spotkać mężczyzny swojego życia. To historia o tym, że powyższe nie dadzą ani frustracji, ani zadowolenia życiowego. To historia o tym, że można żyć wbrew schematom, które narzuca samotnej kobiecie kultura popularna. Czyli zwyczajnie.

Wpisy z tagiem: Noc Pragi 2015

sobota, 19 września 2015
Noc Pragi 2015

Rano obudziłam się z prawie zdrową stopą. Boli nieznacznie, lekko utykam, ale jest o wiele lepiej. Jestem niczym Terminator. Jednak mówię wam - nie wbijajcie sobie nigdy noża w stopę.

Praga Północ to taka dzielnica, że tu nawet noc rozpoczyna się w południe. My na imprezę dotarłyśmy po 15:00.

Najpierw zahaczyłyśmy o Koneser, gdzie było hipstersko i wytwornie - ślimaki po burgundzku, drogie wina i niebanalna muzyka.

 

Ząbkowska zagarnęła ludzi na większy zakres niż zazwyczaj, bo już od ul. Markowskiej - czyli dawnej granicy Pragi i Szmulowizny, dawnych fortyfikacji broniących wejścia do miasta, zaczynała się strefa zamknięta dla ruchu. A raczej strefa "kup mi mamo, kup mi mamo" + trucki z jedzeniem, bez których każda impreza w dzisiejszych czasach jest nieważna.

 

Na rogu Brzeskiej i Markowskiej była Duża Scena z koncertami. Trafiłyśmy na kapelę praską, a wracając na gwiazdy disco-polo. Moja córka zażyczyła sobie zostać i potańczyć. Nie wiem,gdzie popełniłam błąd. Ale nie tylko ona została porwana do tańca.

 

Po 16:00 była wielka parada praska - dzieciaki i ludzie ze stowarzyszeń: m.in. Otwarte Drzwi, Serduszko, nawet Miasto Jest Nasze się zaplątali. To zdjęcia z momentów zbiórki. W trakcie zdjęć nie robiłam, bo moje dziecko dołączyło się do nich i musiałam mieć ją na oku.

 

Parada zakończyła się deszczem balonów :)

 

Na Brzeskiej była mała scena i animacje głównie dla dzieci.

 

Obok była Mała Scena, gdzie występowały praskie dzieciaki z formacji hip-hopowej Hope 4 Street

 

Wracając jeszcze raz zahaczyłyśmy o Konesera, gdzie jeszcze obejrzałyśmy sobie wernisaż praskich zdjęć.

 

I tak po 19:00 moja Noc Pragi już się zakończyła. Dla innych zapewne zaczynała. I tak powinnam się cieszyć, że miałam w ten weekend dziecko do towarzystwa. Smętnie byłoby tak chodzić samej.

19:54, bezcielesna
Link Dodaj komentarz »
Tagi