To historia o tym, że można zostać bez faceta, pracy, perspektyw, pieniędzy, za to z dzieckiem. To historia o tym, że potem można nie zrobić kariery, nie realizować pasji, ani nie spotkać mężczyzny swojego życia. To historia o tym, że powyższe nie dadzą ani frustracji, ani zadowolenia życiowego. To historia o tym, że można żyć wbrew schematom, które narzuca samotnej kobiecie kultura popularna. Czyli zwyczajnie.

Wpisy z tagiem: weekend Noc Pragi

sobota, 03 września 2016
Noc Pragi 2016

Zacznę od tego, że ostatnie dni były zawalone sprawami. Edek nadal chory - będzie wpis. Kuchnia nadal w rozsypce - będzie wpis. Dziecko w II klasie - będzie wpis. W pracy czasem ciśnienie i rozmowy dyscyplinujące - nie będzie wpisu. Efekt był taki, że ze stresu w środę zabrałam po pracy dziecko na deser lodowy Grycana i zeżarłam go z bitą śmietaną i polewą czekoladową. Mogłam pójść na wino, ale dziecko nie pije. A potem popłakiwałam nad Edkiem.

Dzisiejsze popołudnie spędziłyśmy z Wiertką na Nocy Pragi. Jako matka z dzieckiem, noc zaczęłam wcześniej, po 16:00. Miało to być też Święto Ulicy Ząbkowskiej. Koncerty, występy, koncerty. Niestety, trafiłyśmy na jakiś zespół disco polo. Moje dziecko uradowane, ja na emigracji wewnętrznej, ale po pół godzinie te rytmy nawet mnie poruszały. Praska widownia tłumna i zachwycona. Ludzie śpiewają z wykonawczynią, czyli zespół raczej znany. Robią zdjęcia. Płaczą niemal. Zaryzykuję stwierdzenie, że - tak bojąca się słoików Praga - mentalnie bywa czasem gdzieś koło Siedlec, czy Białegostoku. Wybacz Prago. 

Na szczęście, zaczynał się teatrzyk dla dzieci i córka wolała występ aktorów, zamiast tej muzyki. Wiertka była, w bibliotece dla dzieci, na przedstawieniu, ja tuż obok na opowieściach o Pradze - w bibliotece dla dorosłych.

Potem pospacerowałyśmy po okolicy. Głównie kramy z książkami, wynylami, rękodziełem. Część Brzeskiej zamknięta i zamieniona - w strefę picia piwa. Pod wielkim patronatem jednego z browarów. Same stoliki, krzesełka, konkursy, wielkie parasole z logo.

Na scenie grali stare covery. Z przyjemnością bym posłuchała, ale dziecko było zmęczone i chciało wracać do zajęć, które robią dzieci (plac zabaw). Dookoła ludzie tańczyli i śpiewali, więc mi ciepłe uczucia do Pragi wróciły :) Wieczorem ma grać Kazik.

Nie wyszłyśmy poza Ząbkowską. Być może w innych częściach Pragi działy się ciekawe rzeczy. Pamiętam Noc Pragi jako wydarzenie kulturalne - galerie, spotkania artystyczne, występy. teraz to jedynie muzyka, piwo i sprzedaż.

21:48, bezcielesna
Link Komentarze (3) »
Tagi