To historia o tym, że można zostać bez faceta, pracy, perspektyw, pieniędzy, za to z dzieckiem. To historia o tym, że potem można nie zrobić kariery, nie realizować pasji, ani nie spotkać mężczyzny swojego życia. To historia o tym, że powyższe nie dadzą ani frustracji, ani zadowolenia życiowego. To historia o tym, że można żyć wbrew schematom, które narzuca samotnej kobiecie kultura popularna. Czyli zwyczajnie.

Wpisy z tagiem: zmarli

poniedziałek, 09 listopada 2015
Rytuały

Wpis z poślizgiem, ale co tam.

W poprzedni weekend sobota była dla mojego dziecka, niedziela bardziej dla mnie. Ostatni dzień października, to Halloween. Nie przepadam za tym świętem, jak za wszystkimi importowanymi z amerykańskich filmów, ale nie rzuca mną, tak jak przed Frajertynkami :) Poczytałam, że w słowiańskich rytuałach ogień też był ważny. Dynie też mają europejski rodowód. Dzieci to uwielbiają. Bo to święto, gdy śmierć, strach przed nią oswaja się śmiechem, żartem.

AsiaJot organizowała siebie, w tamtą sobotę, kameralne spotkanie. Do jej dwunastoletniej córki przychodziły koleżanki, do matki dwoje, czy troje znajomych. Ja też zajrzałam z Wiertką. Wiertka wystylizowała się na "strasznie" i poszła ze starszymi dziewczynami w obchód po bloku, w celu zbierania słodyczy. Do drzwi koleżanki też co chwila ktoś dzwonił. My się też odrobinę poprzebieraliśmy.

W niedzielę zostawiłam małą u mojego taty i poszłam na cmentarz. Nie miałam ochoty. Im dalej od pogrzebów, tym słabszy czuję związek z płytami nagrobnymi. Robię to tylko z obowiązku. Dziecka też ze sobą nie wzięłam. Wiertka nie przepada za cmentarzami. Jakimikolwiek. Koleżanka napisała na FB, jak to spacerowała po Powązkach z dziećmi i jej kilkuletnia córka wyobrażała sobie, jaki piękny nagrobek mamie wystawi :) Moja córka boi się, że umrę i pyta ze łzami w oczach, czy będę żyła.

Powinnam nie podsycać jej fascynacji komercyjnym Halloween, a pielęgnować tradycję Dnia Zmarłych. Nie potrafię. Wierzę w byt po śmierci. I dlatego cmentarz jest dla mnie pusty. Moi zmarli są tak daleko, że już ich nie czuć.

Kiedyś uwielbiałam spacerować po cmentarzach. Były inspirujące socjologicznie i artystycznie.

Dziś im bliżej mi do cmentarza, tym słabiej mnie tam ciągnie.

Tagi: zmarli
19:48, bezcielesna
Link Dodaj komentarz »
Tagi